| - wszystko |
| - porady trenerskie |
| plany treningowe |
|---|
| - początkujący |
| - średniozaawansowani |
| - profi |
| - 5 km |
| - 10 km |
| - półmaraton |
| - maraton |
Jesteś autorem relacji biegowej?
Opracowałeś autorski program treningowy?
Jesteś organizatorem biegu którego jeszcze nie ma w naszej bazie danych?
Chętnie opublikujemy Twoje materiały
e-mail: redakcja@maratony24.pl
Popracuj nad motywacją
|
Andrzej Pągowski 2011-12-15 |
Pomysł na to, by podzielić się swoimi metodami mobilizacji do jesiennego biegania, wydał mi się z początku mocno niedorzeczny. A im dłużej nad tym się zastanawiałem, tym bardziej utrzymywałem się w swoim przekonaniu. Przecież jesień, obok wiosny, to jedna z dwóch „startowych” pór roku i do biegania nie trzeba nikogo specjalnie mobilizować. Każdy z nas realizuje jakieś swoje cele biegowe. Wystarczy spojrzeć w kalendarz imprez biegowych, by nie mieć wątpliwości, że jesień to dla nas biegaczy okres żniw. To przecież jesienią rozgrywane są dwa największe polskie maratony – w Warszawie i Poznaniu. Co innego zima i lato, jako typowo „przygotowawcze” pory roku, w których rzeczywiście trudno zmobilizować się do biegania. Zatem moje wątpliwości wzbudził sam tytuł konkursu. Czy aby na pewno powinien on brzmieć „Nie taka jesień zła!”, a nie na przykład „Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!”?
Wątpliwości te wynikają także z lektury założeń konkursu. Zwraca się uwagę na krótszy dzień i wcześniej zapadające ciemności, niższe temperatury oraz trudniejsze warunki terenowe do biegania. Ale jak porównamy jesień i zimę to wielkich różnic nie widać. Po zmianie czasu z letniego na zimowy, tak czy owak, wracając z pracy czy szkoły i tak jest już ciemno – zarówno w listopadzie, jak i w styczniu. Temperatury oscylujące wokół zera i jesienią, i zimą zmuszając nas do założenia kilku warstw ubioru. Warunki terenowe i jesienią, i zimą mogą być porównywalne...no może z przewaga błota i zalegających liści jesienią i śniegu zimą...ale to dla trakcji i przyczepności naszych butów nie ma wielkiego znaczenia. Jednak to jesienią jesteśmy „w gazie”, a zimą pokonać musimy lenistwo po okresie zasłużonego odpoczynku i roztrenowania.
Skoro zacząłem mieć wątpliwości co do treści konkursu, to coraz bardziej nie dawało mi spokoju przekonanie, że jednak może mógłbym coś wnieść do rozważań nad motywacją do biegania jesienią. Zastanawiając się nad tym, co mnie mobilizuje do biegania w tych niesprzyjających warunkach dyktowanych porą roku, szybko odkryłem – pewnie jak większość z nas – że nie uda się określić tego jednego, jedynego, uniwersalnego bodźca do założenia dresu, butów i wyjścia na dwór. Ja wygenerowałem ich całkiem sporo. Jednak na potrzeby mych dalszych rozważań ograniczyłem się tylko do czterech:
Pierwszy, to powód OCZYWISTY (standardowy), czyli plan treningowy. Plan ułożony pod konkretny cel do osiągnięcia wiosną. Oczywiście dla „wprowadzonych amatorów” (za Grzegorzem Gajdusem) będzie to mniej lub bardziej profesjonalny plan do przekroczenia pewnej granicy, np. „złamania trójki”. Dla początkujących biegaczy będzie to chęć pobiegnięcia wiosną ze znajomymi, przyjaciółmi, rodziną, szefem z pracy (?!) w jakimś biegu (np. sztafeta Ekiden) czy chęć zrzucenia kilku kilogramów. Zatem plan treningowy trzeba realizować, by cel osiągnąć i jest to ten OCZYWISTY bodziec do biegania jesienią. Ja poprzedniej jesieni powiesiłem swój plan treningowy nad swoim biurkiem w pracy i okrasiłem go sporym napisem nawiązującym do wskazówek Jurka Skarżyńskiego: „Trójka do złamania… orka, orka, orka… a na wiosnę może „dwójka” z przodu się pojawi…”. Codzienne spoglądanie na plan treningowy i ten napis naprawdę mobilizowały mnie do kolejnego treningu.
Drugi, powód to DUMA – satysfakcja, gdy słyszy się, że ktoś nas podziwia, że nam się chce…, że w taką pogodę…, że takie błoto…, że takie zimno…. Czasy, gdy ludzie pukali się w czoło na widok „człowieka w rajtuzach” mijają bezpowrotnie, a coraz częściej słychać właśnie słowa uznania. Nawet, gdy czasem usłyszymy (zwłaszcza od członków rodziny) „wariat” czy „szalony” to „epitety” te mają zwykle wydźwięk pozytywny. Inny rodzaj dumy i satysfakcji daje powrót ze ścieżki biegowej – mokry, brudny, obłocony, wysmagany wiatrem…po gorącej kąpieli siadam z kubkiem równie gorącej herbaty z miodem i cytryną… i czuję satysfakcję z tego, że dałem radę…, że nie zrezygnowałem…, że jestem „wielki”…
Trzeci bodziec do wyjścia na trening nazwałem ANTYSTRES, choć nie każdego biegacza on dotyczy. Jesień nie ze sobą też szereg napięć w domu czy w pracy. Więcej czasu spędzanego w czterech ścianach, dzieci siedzące przed telewizorem a nie na dworze, kiepskie warunki by gdzieś „wyskoczyć”… Wtedy często drobne rzeczy urastają do rangi „racji stanu” i są zarzewiem sprzeczek rodzinnych. Dlatego wyjście na trening, nawet przy złej pogodzie, jest szansą by się wyciszyć, pomyśleć, zrelaksować. To też dobry moment, by podczas luźnego biegu znaleźć rozwiązania dla wyzwań wykonywanej pracy, co może pomóc nam zminimalizować napięcia w miejscu zatrudnienia.
Natomiast czwarty z bodźców może być niezwykłym WYZWANIEM. Sam osobiście przetestowałem to w zeszłym roku. Jednym z lepszych pretekstów do biegania może być… wspólny trening ze współmałżonkiem. Wystarczy małżonkę (-ka) namówić, by na wiosnę razem przebiec np. półmaraton… i nie będzie już wymówki. To takie proste, prawda? Tylko jak swoją „drugą połówkę” do tego namówić? Dla mnie taką szansę dała propozycja wspólnego wystartowania w Mistrzostwach Par Małżeńskich w Półmaratonie (taka klasyfikacja była/jest prowadzona w ramach Maratonu Camusa). To był rok 2008 i wtedy nam nie wyszło. Ale taką próbę podjęliśmy z żoną zeszłej jesieni i ukoronowaliśmy to wspólnym biegiem na dystansie 21,097km w ramach maratonu w Bratysławie (marzec 2011). Zapraszam do przejrzenia naszych starań tutaj: http://maratony24.pl/artykul,Wspolny_Cel_Bratyslawa_%3E%3E_Czesc_I_Andrzej_Pagowski,85.html
Jednakże ograniczenie się jedynie do wskazania potencjalnych bodźców mobilizujących do biegania w czasie jesiennej szarugi jest sporym uproszczeniem. Każdy z nas zapewne zastanawia się co nas bardziej mobilizuje, a co mniej. Moje „skrzywienie zawodowe” (wojsko) i „wbita do głowy” metodyka planowania działań bojowych (np. planowania obrony) niejako ukierunkowały moje dalsze rozważania. Jednym z najważniejszych elementów planowania takich działań jest opracowanie kilku wariantów działania, a później ich porównanie i wybranie tego najkorzystniejszego, najlepszego. To nic nowego…proces znany doskonale z teorii zarządzania. Ja poszedłem tym tokiem postępowania i w formie zabawy wybrałem trzy proste kryteria oceny moich bodźców i nadałem im odpowiednią wagę (znaczenie):
Korzyści dalekosiężne – waga 3;
Korzyści w bliskiej perspektywie – waga 2;
Doraźna satysfakcja – waga 1.
Uznałem, że największe „korzyści dalekosiężne” daje bodziec WYZWANIE, bo „Większość z nas biegaczy dałaby wiele, by nasza druga połowa zrozumiała naszą pasję i pociąg do biegania.”, a to zapewniłoby nam duży komfort teraz i w przyszłości. Oczywiście najmniej „korzyści dalekosiężnych” daje DUMA, bo jest to doraźna satysfakcja.
Najwięcej „korzyści w bliskiej perspektywie” daje… i tu miałem sporo wątpliwości, ale postawiłem na ANTYSTRES, bo spokój w domu i pracy, harmonia życia codziennego pozwoli nam spokojnie realizować nasze najbliższe cele i plan treningowy. Najmniejszą ilość punktów ponownie przyznałem tej „próżności”, jaką jest słuchanie mniej lub bardziej prawdziwych komplementów i słów uznania.
Natomiast najwięcej doraźnej satysfakcji daje właśnie bodziec DUMA i nie ma co do tego wątpliwości, choć mi bardzo dużą frajdę sprawia samo realizowanie planu treningowego. Jednak bodziec OCZYWISTY postawiłem na drugim miejscu. Najsłabiej oceniłem pod tym względem ANTYSTRES, choć zdaję sobie sprawę, że jest to ocena subiektywna.
A tak przedstawia się zestawienie tych moich rozważań:
|
|
Korzyści dalekie |
Korzyści |
Satysfakcja |
Wynik |
|
waga 3 |
waga 2 |
waga 1 |
||
|
OCZYWISTY |
6 |
8 |
8 |
18+16+8=42 |
|
DUMA |
4 |
4 |
10 |
12+8+10=32 |
|
ANTYSTRES |
8 |
10 |
4 |
24+20+4=48 |
|
WYZWANIE |
10 |
6 |
6 |
30+12+6=48 |
Jak widać z powyższego zestawienia, wynikałoby, że najważniejsze bodźce to WYZWANIE i ANTYSTRES, ale czy tak jest rzeczywiście? Nie wiem… w moim przypadku się to sprawdza, bo „Odkąd zacząłem biegać żona mnie wspiera w moim hobby i cieszy się z każdego wspólnego wyjazdu.”, bo mogę liczyć na „…doping najbliższej nam osoby, „trzymanie logistyki”, podanie butelki wody czy odżywki na trasie, ciepłej bluzy na mecie…”
I takiej harmonii życzę wszystkim biegaczom na te ponure dni jesienno – zimowe.
Najbliższa edycja Maratonu Warszawskiego zbliża się już dużymi krokami, a więc czas ogłosić trasę wrześniowych zawodów! A miłośnicy biegania mogą się do tego przyczynić - wszyscy chętni będą mogli typować ścieżki biegu na królewskim dystansie na stronie www.maratonwarszawski.com. Uczestnicy, którzy trafnie określą trasę zawodów mają szansę na zdobycie atrakcyjnych nagród.
Kraj jest podzielony. Internet huczy, media mają o czym mówić w sezonie ogórkowym. O co chodzi? O zwykłą pioseneczkę „Zespołu Śpiewaczego Jarzębina” z Kocudzy – „Koko Euro Spoko”. Piosenka wygrała głosowanie internautów na hit polskiej drużyny w piłce kopanej na tegoroczne Mistrzostwa Europy. Przebój będzie rozbrzmiewał przed każdym meczem naszej drużyny narodowej.
Drodzy czytelnicy... Karolina Jarzyńska właśnie kończy 3 tygodniowy obóz w Sankt Moritz i juz w niedzielę wraca do Polski. Tym razem pojawi się w Międzyzdrojach, gdzie będzie realizowała kolejny etap swoich przygotowań do Igrzysk w Londynie. Następnie 2. czerwca 2012 r. planuje start w Otwartych Mistrzostwach Polski w biegu ulicznym na 5 km, a potem kolejny, bardzo pracowity obóz.
Lamine Diack prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych [IAAF] tuż przed południem poinformował o bardzo ważnym dla polskich biegaczy wydarzeniu! Irena Szewińska została wprowadzona do Galerii Sław IAAF ! "Jestem wielce zaszczycona" – skomentowała zdobywczyni siedmiu medali olimpijskich.
Jutro, 18 maja startuje weekend Polska Biega. Już dziś zarejestrowanych jest 691 zawodów, a zgłoszenia jeszcze płyną. Do akcji właśnie dołączyły: zakład karny w Hrubieszowie, gmina Borek na Lubelszczyźnie; będzie się biegać po parku w Świerklańcu (woj. śląskie), w Poznaniu na osiedlu Kosmonautów, a w Bałtowie (woj. świętokrzyskie) pracownicy Gminnej Biblioteki Publicznej przygotowali przełaje z prawdziwego zdarzenia...
Tuż przed długim weekendem majowym biegiem w Gdyni rozpoczął się cykl biegów Salomon Trail Running 2012. Inauguracja cyklu po raz pierwszy odbyła się nad morzem, i była niezwykle udana - blisko 250 osób startujących, w tym całe rodziny z dziećmi i seniorami oraz wielu zawodników klubowych, ścigało się na 9km trasie z około 200m przewyższeniem. W pakiecie dodatkowym wszyscy dostali piękne słońce oraz możliwość przetestowania nowej kolekcji obuwia Salomona i pulsometrów Suunto. Darmowe testy będą
Czy wiecie, że...? bardzo popularny baton czekoladowy Snickers nosił wcześniej w Wielkiej Brytanii nazwę Marathon! Oczywiście nie przez przypadek tak go nazwano. Był bowiem bardzo często używany przez biegaczy długodystansowych oraz innych sportowców wytrzymałościowych jako wyjątkowo energetyczna i smaczna przekąska na zawodach. Niestety zmiana nazwy tego produktu nastąpiła w roku 1990 :(
Z dużą przyjemnością informujemy, że do dnia 11.05.2012 nadaliśmy 816 numerów startowych, a na liście zgłoszeniowej widnieje już prawie 1600 nazwisk. Został również zatwierdzony przez Urząd Inżynierii Miejskiej Urzędu Miejskiego Wrocławia projekt trasy maratonu. Nowa trasa została wytyczona przez najbardziej malownicze części miasta – w tym przez Most Milenijny, Rynek, Ostrów Tumski oraz obok Stadionu Miejskiego na Maślicach.
ŁASUCH TEŻ CZŁOWIEK, więc postanowiłem dzisiaj napisać specjalnie dla łasuchów, do których zaliczam z całą pewnością dlatego wiem o czym piszę. Oczywiście łasuchowych odmian jest bardzo wiele i trudno mi tutaj dogodzić wszystkim, tym bardziej, że tak naprawdę jestem zwolennikiem zdrowego żywienia związanego ze wsłuchiwaniem się w „głos wewnętrzny” własnego organizmu...
Postanowiliśmy wykorzystać wyjątkowo długi tegoroczny weekend i zorganizowaliśmy obóz biegowy w Brzozie. Ze względu na to, że w maju większość biegaczy jest już po docelowych startach, chcieliśmy aby obóz był bardziej wypoczynkowy jeśli chodzi o jego biegowa stronę, a w zamian wprowadzić więcej ćwiczeń sprawnościowych, w postaci porannej jogi i popołudniowych zajęć ogólnorozwojowych...
Odliczanie do największej tegorocznej imprezy sportowej rozpoczęte! Już 27 lipca rozpoczynają się XXX Letnie Ogrzyska Olimpijskie. Oczywiście najbardziej interesują nas zmagania biegaczy :) Z okazji tegorocznej olimpiady adidas przygotował wyjątkową kolekcję biegową. Buty i ubrania charakteryzują się unikalną czarno-złotą kolorystyką. Specjalnie dla Was sklep internetowy RunnersClub.pl zorganizował "Olimpijski Konkurs".
Już 19 maja 2012 r. o godzinie 11.00 na Polu Mokotowskim w Warszawie odbędzie się trzecia edycja biegu Samsung Irena Run, którego tegoroczne hasło brzmi: „Biegam dla siebie, biegam dla innych”. Cały dochód z wpisowego, zostanie podwojony przez firmę Samsung i przekazany na wsparcie podopiecznych SOS Wiosek Dziecięcych...
Z przyjemnością informujemy, że zostały uruchomione zapisy do trzynastej edycji poznańskiego maratonu, który w tym roku odbędzie się 14 października. Wszystkich chętnych zapraszamy do zapisów (te potrwają do 8 października br.). Dokonać ich można: bezpośrednio w biurze zawodów przy ul. Chwiałkowskiego 34 w Poznaniu lub za pośrednictwem formularza zgłoszeniowego, który dostępny jest na stronie internetowej maratonu.
Sparaliżowana Brytyjka Claire Lomas została pierwszą kobietą w historii, która ukończyła maraton dzięki egzoszkieletowi. 32-latka dokonała tego 16 dni po rozpoczęciu wyścigu. Na mecie były łzy gigantycznej radości. Lomas została sparaliżowana od pasa w dół po wypadku konnym w 2007 roku. Jednak to nie powstrzymało jej przed ukończeniem biegu liczącego 42 km i 195 m.
Copyright (c) 2010-2011 maratony24.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt graficzny: Wojciech Kozłowski